A A A

Spróbuj - może potrafisz

PIERWSZY KROK MAJSTERKOWICZA Nie jest to rozdział poświęcony majsterkowiczom. Dla nich specjaliści opracowują poradniki, z których mogą nauczyć się wielu, nawet skomplikowanych, czynności i wykonywania przeróżnych sprzętów potrzebnych w do­mu. Niemniej kierujemy kilka słów do panów, którzy nigdy nie zajmowali się np. stolarką i nawet nie wyobra­żają sobie, że potrafią coś wykonać. Na pewno w waszym mieście znajdują się sklepy dla majsterkowiczów, prowadzące sprzedaż różnych materia­łów z drewna, tj. desek, listew, płyt wiórowych, płyt paż-dzierzowych, sklejek, płyt laminowanych itp. Poszukajcie takiego sklepu i wstąpcie na mały rekonesans, bez żadne­go planu zakupu. Zobaczycie, jaki tam ruch! Majsterko­wicze oglądają, mierzą, piłują. No, i płacą. Warto zainte­resować się, ile co kosztuje, a także nawiązać krótkie roz­mowy. I chociaż każdy się spieszy, chętnie udzieli infor­macji. Słuchając tych wyjaśnień, wdychacie zapach świeżo ciętego drewna i ... połykacie bakcyla majster-klepki. A gdy wrócicie do domu, na pewno zaczniecie rozglądać się, co i gdzie można by dobudować, czy zamontować. Przy­dałby się i pawlacz, i półki w łazience, i obudowa wie­szaka i wiele, wiele innych rzeczy. Radzimy zacząć od — powiedzmy — dodatkowej półki czy półek w bieliźniarce. Zawsze jest ich za mało. Trzeba więc zmierzyć dokładnie ich wielkość, co chyba każdy potrafi, potem przygotować deseczki i wsporniki (wspor­niki to małe metalowe lub plastykowe bolce). Zamontowa­nie wsporników i ułożenie gotowych już półeczek powin­no zająć nie więcej niż kilkanaście minut. Czy to pierwsze dzieło było trudne? — chyba nie. I prawdopodobnie po tej udanej próbie zaczniecie rozglądać się za poradnikami pa­na Słodowego lub innymi, żeby poznać bardziej zawiłe tajniki stolarki. Warto też zorientować się, czy w waszym osiedlu lub gdzieś w okolicy nie ma punktu „Praktycznego Pana", w którym dyżurujący instruktor udzielić może wy­czerpujących rad, a także udostępnić potrzebne narzędzia. Po tym wyczynie albo rozwiniecie skrzydła, odkrywszy w sobie talent stolarza, i przebudujecie mieszkanie od pod­łogi do sufitu, albo ... skończycie na tych półkach w bie­liźniarce. Spróbować na pewno warto, bo mieszkania nie są wyposażone tak, żeby zaspokajały wszystkie potrzeby rodziny. Brak wielu różnych elementów, a każda gotowa półka czy szafka jest nie tylko trudna do zdobycia, ale i droga. Przy dobrych chęciach i nawet niewielkich umie­jętnościach można wiele wykonać własnymi siłami. Powyższe wskazówki są kierowane oczywiście do pa­nów, którym zalecamy też odwiedzanie sklepów „1001 dro­biazgów". Warto tam zaglądać, nie tylko po'„natchnienie", ale w celu ewentualnego nabycia różnych narzędzi i dro­biazgów, które są niezbędne przy wykonywaniu prac do­mowych, nie tylko stolarskich, ale też ślusarsko-hydrau-licznych czy elektromonterskich.